Przejdź do głównej zawartości

Posty

PRO FORMULA Kobo Professional - nowy podkład w ofercie marki

Kobo Prefessional to moja ulubiona marka kosmetyków kolorowych, która jest dostępna w drogeriach Natura. Ich kosmetyki są dość tanie, a jakością dorównują drogim i znamy potentatom kosmetyków kolorowych. Mam porównanie, bo używałam podkładu za 150 zł i wcale nie byłam zadowolona. Natomiast tu... No cóż, wiecie jak jest. W końcu to Kobo Professional. Czy kiedyś Wam napisałam, że coś mi się u nich nie sprawdziło? Nie. I tym razem również będzie pozytywna opinia. 

PRO FORMULA full cover foundation to długotrwały podkład o bardzo wysokim stopniu krycia i pigmentacji. Jak na podkład tej marki przystało, długo utrzymuje się na twarzy, ale wymaga utrwalenia pudrem. Bez tego ani rusz. W tym celu używam pudru ryżowego innej marki i muszę przyznać, że makijaż wygląda bardzo ładnie bez poprawek przez długi czas. Jest tylko jedna miejsce, gdzie podkład wyciera się szybciej i jest to nos. 

Podkład ma bardzo dobre krycie. Piegi znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i twarz ma wyrównan…
Najnowsze posty

"Dzień, w którym Cię poznałam" Magdalena Majcher - recenzja

Twórczość Magdaleny Majcher poznałam niedawno. Kilka postów wcześniej możecie przeczytać recenzję jej najnowszej książki.
 "Dzień, w którym Cię" poznałam jest jej przedostatnim dziełem. Piękna, bardzo klimatyczna okładka, ciekawy opis i historia miłosna, która nie miała prawa się wydarzyć w życiu kobiety, która nienawidzi słowa "zdrada", a tych co zdradzają uważa, za złych ludzi. Tylko nie wszystko w życiu zawsze jest tak, jakbyśmy tego chcieli. Czasami los lubi brać sprawy w swoje ręce, a główni zainteresowani nie mają w tym temacie nic do powiedzenia. 

Maja ma pracę, za którą nie przepada, i męża, którego nawet nie lubi. Ma też marzenia i za mało odwagi, aby je spełniać. Kiedy jednak wygrywa w konkursie na najciekawszy pomysł na reportaż, a wydawnictwo wiąże duże nadzieje z jej książką, łapie wiatr w żagle i zaczyna wierzyć w to, że chcieć to móc. Wyjeżdża na kilka tygodni do Gdańska, gdzie zbiera materiały do książki, nie spodziewając się, że ten wyjazd odmieni ca…

Hydrolaty od Nature Queen - nowości w ofercie marki

Tonizacja skóry - jeden z bardzo ważnych kroków w pielęgnacji naszej skóry twarzy. Ważny, a często pomijany. Dużo osób zastanawia się po co nam tonik, skoro używamy płynów micelarnych. Ale przecież płyn micelarny ma czyścić naszą skórę. A tonik? Przywrócić jej prawidłowe pH, uspokoić, nawilżyć. Czy jest więc potrzebny? Oczywiście, że tak. 

Ciekawą alternatywą dla klasycznych toników są hydrolaty. Na bazie ziół, owoców czy wyciągów z warzyw będą świetnie nawilżać i odświeżać skórę. Przywrócą jej równowagę, a dodatkowo będą działać korzystnie na problemy, z którymi boryka się nasza skóra. 
Jestem ciekawa czy lubicie hydrolaty? Ja bardzo. O wiele lepiej sprawdzają się w przypadku mojej skóry, niż toniki. Odkąd zaczęłam ich używać, widzę wyraźną poprawę w stanie mojej skóry. 

Dzięki uprzejmości marki Nature Queen miałam możliwość przetestować trzy nowe hydrolaty, które Królowa Pielęgnacji wprowadziła do swojej oferty: ogórek, kwiat kocanki włoskiej i aloes. 
Kolejny raz zapraszam Was na pod…

Compliflora czyli jak wybrać dobry synbiotyk, gdy dopada nas choroba.

Każdy z nas przynajmniej raz w życiu zmagał się z chorobą. Ile razy musieliście brać antybiotyk czy bolał Was brzuch i mieliście problemy trawienie? Wstyd się przyznać, ale u mnie tych razów wcale mało nie było. A to choroba mnie rozkłada i tylko antybiotyk potrafi mnie postawić na nogi. O moim mężu nie wspomnę, bo u niego bez antybiotyku ani rusz. Wiele razy też miałam problemy trawienie. Nagła biegunka czy boleści potrafiły dopaść mnie niespodziewanie. A nawet moje dziecko potrafiło wywinąć mi numer i zjeść kawałek żołędzia na placu zabaw i potem jest problem. Teraz gdy piszę ten wpis jestem 5 dzień po zabiegu w jamie ustnej i muszę brać antybiotyk, by wszystko się dobrze zagoiło.

Jak widzicie, cały czas COŚ. W takim przypadku zawsze powinniśmy sięgać po tzw "osłony", które przywrócą nam prawidłową florę w jelitach i tym samym pomożemy naszemu organizmowi wrócić do zdrowia.

Wybór takiego preparatu wcale nie jest łatwy. W aptece jest ich dużo, a co placówka, to farmaceuta …

Styczniowy I Love Box Standard - recenzja kosmetyków z pudełka

I Love Box - pudełko niespodzianka, po brzegi wypełnione kosmetykami i produktami umilającymi mam chwile relaksu. Za każdym razem inne, ciekawe, różnorodne. Choć może się tak zdarzyć, że gdy zamawiamy je w sprzedaży ciągłej, to dostaniemy coś drugi raz, ale np: w innej wersji zapachowej. I Love Box współpracuje z markami, których nie dostaniecie w pierwszej lepszej drogerii. A niektóre produkty ciężko jest kupić nawet przez internet, ponieważ były w edycji limitowanej. 
Nie chciałabym słodzić, trochę mnie już znacie i wiecie, że tego nie lubię, ale prawdą jest to, że dzięki I Love Box poznałam kosmetyki, które stały się moimi ulubieńcami i już poza pudełkiem uzupełniam w nie swoje zapasy, jak mi się tylko skończą. Balmi - cudowne masełko do ust, peeling gomage Aquayo czy pianka do mycia twarzy od SwissPure, to tylko niektórzy moi ulubieńcy, których pokochałam dzięki temu pudełku. A pamiętacie paletkę z bronzerem i rozświetlaczem od Make Up Factory? Dalej używam jej przy każdym makijażu…