Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2018

Dove Original Compressed Antiperspirant Deodorant -recenzja

Mały nie znaczy gorszy

Czy jesteście w stanie uwierzyć, gdy ktoś Wam powie, że dostaniecie antyperspirant o pojemności 75 ml i starczy on Wam na tak samo długo jak taki o pojemności 150 ml? Nie? Dokładnie tak samo pomyślałam, gdy przeczytałam, że na portalu polki.pl można zgłosić się do testu takiego antyperspirantu. Dobry chwyt marketingowy? Dla mnie nie,bo trudno mi w to było uwierzyć. Bo kto normalny w to uwierzy? Ale człowiek to człowiek, ciekawski jest z natury. Nie uśnie jak nie sprawdzi. Ja do takich na pewno należę i postanowiłam się do tego testu zgłosić. Przetestujemy cudaka i zobaczymy z czym to się je.



Skoro czytacie ten tekst to już wiecie, że się udało i na pewno chcecie wiedzieć więcej na temat tego jak zmieścić 150 ml w opakowanie o pojemności 75 ml  . Nie możliwe? A jednak, bo marce Dove się to udało.

Dove Compressed Antiperspirant Deodorant to nowa linia antyperspirantów, które powstały w oparciu o nowoczesną technologię kompresji. Według producenta opakowanie o p…

Owocowe Musy w Tubkach Bobovita- projekt TRND- podsumowanie udziału

Owocowy projekt od TRND


Zanim na świecie pojawił się mój Syn przyznam szczerze, że nie bardzo zwracałam uwagę na skład deserów, które kupowałam dla siebie. Miały być smaczne. To nic, że zawierały tonę cukru czy miliard kalorii. Mi smakowały, a to było najważniejsze. Jak Dzitek się urodził tryb mama załączył się automatycznie czyli: kocham znaczy dbam i chcę dobrze. Tak to brzmi w skrócie. Ale skoro chcę dobrze to znaczy, że ważne jest również to co podaję mojemu dziecku do jedzenia. Każda rzecz ( choć oczywiście nie ma ich jeszcze dużo) musi mieć dobry skład. Co oznacza dobry skład? Jest to brak barwników i konserwantów i oczywiście tony cukru. Dzieci z natury są słodkie i dosładzać ich nie trzeba.  Dla mnie liczą się przede wszystkim składniki pochodzenia naturalnego ale i smak, więc gdy tylko Maluszek skończył 4 miesiące zaczęłam szukać dla niego smacznych produktów, ale z dobrym składem. 


Gdy zobaczyłam na stronie internetowej platformy testerskiej trnd, że mój Synek może przetestowa…

Fotoksiążka Printu- recenzja

Fotoksiążka- wspomnienia na kartkach papieru


Odkąd urodził się mój Syn, staram się każdego dnia robić mu zdjęcia czy nagrywać filmy z jego udziałem. Czas tak szybko szybko leci, a jego upływ najbardziej widać po tym jak dzieci szybko rosną, więc staram się jak najwięcej momentów uchwycić na fotografiach. Choć nie jestem profesjonalnym fotografem, a moje niektóre zdjęcia pozostawiają wiele do życzenia, to są piękną pamiątką którą mój Syn będzie mógł kiedyś pokazać swoim dzieciom. Ja mam w domu albumy z mojego dzieciństwa i lubię czasami sobie powspominać. Ale w dobie komputerów i internetu większość zdjęć przechowujemy na dyskach, a stare poczciwe albumy odchodzą do lamusa. Przyznam się Wam szczerze, że moje dziecko również nie ma albumu ze zdjęciami i postanowiłam to zmienić. Długo zastanawiałam się nad formą albumu który chciałam wykonać. Przeglądając internet w poszukiwaniu inspiracji trafiłam na informacje o fotoksiążce i o tym jak pięknie można uwiecznić wspomnienia na kartkach p…

Depilator Braun Silk-épil 5 5/880 SensoSmart- recenzja

Depilator- czyli domowa depilacja

Od wielu lat, a dokładnie od 12 używam depilatora. To urządzenie jest mi tak potrzebne, że nie wyobrażam sobie, by mogło go u mnie zabraknąć. Mój depilator marki Braun, jak go kupowałam był hitem sezonu. I jakże ułatwił mi depilację i w końcu mogłam zrezygnować z wosku. Nie znoszę używać wosku, więc była to dla mnie ulga. To nic, że wtedy depilator cały czas musiał być podłączony do kontaktu. To nic, że trzeba było używać go z dala od wszelakich cieczy. To nic, że czasami uszczypnął, a depilacja nim ZAWSZE była bolesna. Miałam depilator i byłam z tego dumna. Nie zrezygnowałam oczywiście z maszynek, bo depilator nie radzi sobie z każdym włosem. Ale zabieg wykonany na nogach, pachach czy wzgórku łonowym pozwalał mi ograniczyć golenie tych miejsc i dawał mi spokój na co najmniej dwa tygodnie. 






I tak dzielnie radziłam sobie przez 12 lat. Technologia szła do przodu, ale mój Braun Silk-épil eversoft był ze mną i działał bez zarzutu. Czy planowałam go wymien…

Ambasadorka LPM Kampania rozświetlający rytuał-podsumowanie

Rozświetlający rytuał



Uwielbiam Kampanie Ambasadorki Le Petit Marseillais . Brałam już udział w kilku i za każdym razem byłam zachwycona. Tym razem zawartość paczki przeszła moje najśmielsze oczekiwania. 3 pełnowymiarowe kosmetyki i próbki dla przyjaciółek. A wszystko to o urzekającym zapachu moreli. Jedna z najlepszych paczek jakie dostałam. A miałam już kilka o czym na pewno wiecie. 






W paczce Ambasadorki znalazłam :
Pielęgnujacy olejek do mycia Rozświetlenie z olejkiem morelowym i olejkiem z płatków róż.

250 ml płynnego szczęścia. Idealny na upalne dni. Zmywa ze skóry cały brud i kurz, jaki na niej osiada. Ale nie tylko...Podczas mycia zmyjesz również wszystkie troski, a Twoje ciało będzie zrelaksowane jak nigdy dotąd. Łagodnie myje i pielęgnuje. Już odrobina nałożona na dłoń czy gąbkę pozwoli pokryć nim całe ciało. Dobrze się pieni i łatwo spłukuje, a delikatny aromat moreli i płatków róż pozwoli Ci się poczuć jak w rajskim ogrodzie. Ten żel pod prysznic choć odkryty niedawno, jes…