Przejdź do głównej zawartości

Sponsor II K N Haner przedpremierowo- recenzja


Zanim na świecie pojawił się mój syn, czytałam bardzo dużo książek. Odkąd przeczytałam popularne 50 twarzy Greya, bardzo do gustu przypadł mi właśnie ten gatunek literacki. Książek czytałam tyle, że ciągle było mi mało... Ale czytane pozycje tak szybko się kończyły, że nie mogłam pozwolić sobie na kupowanie kolejnych, bo bym zbankrutowała w końcu. Zaczekam więc szukać czegoś do czytania w internecie i tak trafiłam na Wattpad. Tam wśród kilku fajnie zapowiadających się autorek trafiłam na twórczość K.N.Haner. Tak bardzo spodobało mi się, co pisze ta autorka, że chciałam więcej i więcej. To właśnie na Wattpadzie poznałam historię młodej dziewczyny, która z przyczyn niezależnych od sobie wchodzi w układ sponsorski z mężczyzną czyli seks w zamian za pieniądze. W dzisiejszych czasach nie jest to nic dziwnego i wiele dziewczyn z tego żyje. Ale ona była inna. Miała marzenia, miała plany, miała kochającą rodzinę i nagle w jednej chwili życie Kaliny za sprawą wielkiej tragedii rozwala się jak domek z kart. Zostaje z małą siostrzyczką Sabriną bez dachu nad głową i bez pieniędzy. Wykorzystuje to Nathan. Cyniczny i zadufany w sobie mężczyzna dla którego najważniejsze są tylko jego pragnienia i cielesne przyjemności. Ten układ nie ma prawa przetrwać, bo Kalina coraz bardziej zakochuje się w Nathanie, przymykając oko na jego traktowanie. Pierwsza część książki kończy się wielką tragedią i już wiemy, że będzie  jej kontynuacja. To wszystko przeczytałam na Wattpadzie. Trochę czasu minęło zanim Kasia wydała tę historię w wersji papierowej, ale jak dowiedziałam się, że będzie kontynuacja, to wiedziałam, że teraz chcę czytać książkę w wersji papierowej.


Co Wam będę dużo mówić. To nie jest moja pierwsza książka Kasi. Nie jest też ostatnia, to wiem na pewno. I wiem również to, że każda z jej wydanych książek jest inna. Jaką to trzeba mieć wyobraźnię, by tyle pisać? Cały czas się zastanawiam, czy Ciebie Kasia (wiem, że to przeczytasz:)) nie boli ciągle głowa, skoro tyle historii w niej siedzi? Jestem naprawdę pod dużym wrażeniem:):):):):P


Kochani, skoro już czytacie ten post, to musicie wiedzieć, że zrobiłam coś innego niż do tej pory i po raz pierwszy postanowiłam napisać i zamieścić na moim blogu recenzję książki. A Sponsora część II dostałam do recenzji przedpremierowo i jestem pewna, że znowu chcę więcej czytać i teraz będę chciała również tu zamieszczać recenzje książek. To co chcecie wiedzieć jak mi się podobał Sponsor II ? Czytajcie dalej.


Druga część przygód głównych bohaterów rozpoczyna się tym, że Kalina wraca do zdrowia po wypadku. Na razie jeździ na wózku inwalidzkim, ale lekarze jeszcze nie przekreślili jej szans na powrót do pełnej sprawności. Nathana już nie ma w jej życiu. Uciekł jak pies z podkulonym ogonem i znów zatracił się wśród swoich kobiet, którym płaci za seks. Tych dwoje spotyka się przypadkowo w centrum handlowym, gdzie Kalina i Sabrina robią zakupy. Gdy Mała widzi Nathana, uradowana ciągnie wszystkich na herbatę i deser. Kalinie na jego widok znów zaczyna mocno bić setce. Również Nathanowi nie jest obojętna ta piękna młoda kobieta. W krótkim czasie znów tych dwoje zaczyna się spotykać. Kalina coraz lepiej rodzi sobie na rehabilitacji. Są postępy. Nathan zrywa swoje sponsorskie układy i gdy już myślimy, że wszystko idzie ku dobremu, na horyzoncie pojawia się ciąża. Tylko to nie Kalina jest w ciąży, a Joanna, ciotka Kaliny, z którą Nathan zdradzał kiedyś dziewczynę. Czy to jego dziecko? Jak zniesie to wszystko Kalina? Tym bardziej sytuacja staje się patowa, że na jaw wychodzą długi Nathana i jego nieuniknione bankructwo, do którego doprowadził swoim szalonym życiem. W książce pojawiają się również starzy bohaterzy: Barbara matka Nathana, która walczy z rakiem, Ed który kocha skrycie Kalinę, Blake Wood, który okazuje się ojcem Nathana i Kate była przyjaciółka/kochanka Nathana, która jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Jak potoczą się ich losy? Nie mogłam się doczekać, aż doczytam książkę do końca tak byłam tego ciekawa.


Kasia Haner nie bez przyczyny nazywana jest Królową dramatów. Już nie raz się o tym przekonałam. Jej postacie zawsze poddawane są ciężkim próbom, a nerwy czytelnika czasami są tak szargane, że już nie wiadomo, czy czytać dalej, czy rzucić to wszystko w cholerę. I tu też tak jest. Pozorna sielanka bohaterów trwa bardzo krótko. Gdy ciąża Joanny okazuje się nieprawdą, a Nathan zostaje wkrótce oskarżony o morderstwo kobiety, nad domem zakochanej pary znowu zbierają się czarne chmury. Szybko jednak znikają, bo Nathan zostaje uniewinniony, a w tej rodzinie pojawia się kolejna iskierka szczęścia. Kalina jest bowiem w ciąży. Oboje bardzo się z tego cieszą i już kolejny raz myślimy, że może w końcu Kasia odpuściła i nie będzie ich gnębić, a nam czytelnikom pozwoli wypuścić powietrze z płuc i zaczerpnąć nowego, bo przecież do tej pory czytaliśmy z zapartym tchem. A gdzie tam!!! To właśnie w tej chwili ona uderza z impetem i sadza czytelnika na istnej karuzeli wrażeń. Awantura na przyjęciu, intryga byłej kochanki, zdrada przyjaciela, porwanie, wypadek i w końcu śmierć. Czyja ? Tego dowiecie się tylko, gdy przeczytacie drugi tom Sponsora. Mogę Wam zdradzić tylko, że i tym razem Kasia stanęła na wysokości zadania i świetnie zakończyła drugą i ostatnią część przygody Kaliny i Nathana. Przygody, która nazywa się miłością. Tych dwoje nie miało łatwo. Czy książka będzie miała szczęśliwe zakończenie? Już 13 lutego się tego dowiecie, bowiem tego dnia książka ma swoją premierę.


K.N.Haner skradła moje serce już dawno temu. Choć czasami miałam ochotę ją udusić za to co robi bohaterom, to z drugiej strony dziękuję jej za te emocje, które mi dostarcza podczas czytania. Z niecierpliwością czekam na kolejne książki, a wiem z pierwszej ręki, że w tej rudo ognistej głowie siedzi jeszcze wiele pomysłów, za które polskie kobiety ją pokochają na pewno. Bo jak jej nie kochać?


Na zakończenie kilka moich ulubionych cytatów z książki.

"Beznadziejność romantyzmu Kaliny była czasami ogromna, ale nikt nie mógł zabronić jej wierzyć w prawdziwą i jedyną miłość"

"-Jesteś pierwszą. Moją pierwszą i jedyną- wyszeptał całując czule jej usta.
-Ty moim również-Kalina uśmiechnęła się i pogładziła policzek Nathana. W tych słowach nie chodziło o kolejność osób w ich życiu. Wiadomo było, że Nathan miał mnóstwo kobiet i przeszłość z tym związaną. Chodziło o miłość. Pierwszą i jedyną miłość..."

" - O Boże...Prosisz mnie o rękę? - wydukała, a Nathan zaśmiał się gorzko.
-Trochę do dupy. Spłukany i zdesperowany sukinsyn, pragnie byś została jego żoną, a w zamian nie ma nawet pieprzonego pierścionka. Ma za to nadbagaż doświadczeń, potencjalne dziecko w drodze i mnóstwo problemów. Piszesz się na takie gówniane życie. Kalina?(...)
-Mogę mieć gówniane życie, byle z Tobą(...)"

"-To będzie nasza bajka, dobrze? Trochę gówniana, ale bajka(...)"

"-Powiem Ci coś, czego nauczyła mnie moja Kalina(...) Nauczyła mnie tego, że nie można się oceniać za surowo i że nigdy nie jest za późno na to, by powiedzieć przepraszam, by o kogoś zawalczyć. Udowodniła mi, że każdy jest w stanie się zmienić, i choć wiem, że to brzmi jak banał, to ja jestem na to najlepszym dowodem."



PS Kasia dziękuję, że mi zaufałaś i mimo trochę "odmiennej" tematyki bloga mogłam przedpremierowo przeczytać tę książkę. Wielkie buziaki dla Ciebie i czekam na kolejną porcję Twojej twórczości.
















Komentarze

  1. Mam zamiar przeczytać obie części w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęciłaś mnie do przeczytania obu części na maksa. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa książka. Czy ponia siegne nie wiem może..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tak, to koniecznie daj znać czy Ci się podobała.

      Usuń
  4. Póki co nie mam ochoty na romanse ale mam zamiar przeczytać jeden niebawem :) Może jeszcze w lutym.

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę koniecznie przeczytac

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach a u mnie cały czas brak czasu na przeczytanie czegokolwiek :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią sięgnę po tę książke.

    OdpowiedzUsuń
  8. z przyczyn niezależnych.... wchodzenie w takie relacje to decyzja. Co do zmian to jest to kwestia decyzji i gotowości albo wydarzeń...

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje się być ciekawa, jednak nie są to moje klimaty, za to moja koleżanka na pewno ją przeczyta.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam przyjemność pisać polecajkę do pierwszej części. teraz czekam na drugi tom!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze się waham czy zdecydować się na tą książkę

    OdpowiedzUsuń
  12. Ech królowa dramatow? Chyba wolę jednak lekkie książki do czytania

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszędzie widzę tę książkę ostatnio, ja jednak wybieram teraz inną tematykę. Może za jakiś czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ostatnio często można przeczytać o tej książce na blogach

    OdpowiedzUsuń
  15. chyba nie jest to książka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawiła mnie :D Ja wczoraj skończyłam czytać książkę "Mroczni ludzie" a teraz zacznę "Król bez skrupułów" :D

    OdpowiedzUsuń
  17. dla mnie za dużo szczegółów podane jeżeli ktoś czytał pierwszy tom, za dużo spoilerów :D , ale książka bardzo mi się podobała , lubię erotyki i trochę dramatu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się świetnie pisało tą recenzję. Dla mnie recenzja to recenzja a nie zapowiedź.

      Usuń
  18. No powiem CI, że mnie zaciekawiłaś bardzo i mam ochotę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niedokońca niestety jest to książka w moim stylu

    OdpowiedzUsuń
  20. B=Mega ciekawi mnie tak książka, a okładka cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawi mnie historia tej książki, zapowiada się rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Już od dłuższego czasu zastanawiam się nad tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się zdecydujesz to koniecznie daj znać czy fajna..

      Usuń
  23. Dużo dobrego słyszałam na temat tej książki

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem w trakcie czytania i zapowiada się nawet lepiej niż pierwsza część. Lubię tę autorkę.

    OdpowiedzUsuń
  25. koniecznie muszę się za nią rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam w pierwszej kolejności Zapomnij o mnie. To moja ulubiona książka :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)

Popularne posty z tego bloga

Zestaw kosmetyków Nature Box z olejem z awokado- recenzja

Klub Recenzentki portalu wizaz.pl to miejsce, które bardzo lubię odwiedzać ze względu na ciekawe propozycje testów kosmetyków. Często bowiem można tam się zgłosić do testowania czegoś innego, niż znane nam dotychczas marki kosmetyczne. Tak właśnie było w przypadku kosmetyków Nature Box. Przeczytałam w ankiecie zgłoszeniowej, że kosmetyki te mają w swoim składzie aż do 98% składników pochodzenia naturalnego (% zależy od poszczególnych produktów i może się między nimi różnić). Nauczona pozytywnymi doświadczeniami, z innymi kosmetykami o podobnym składzie postanowiłam skorzystać z zaproszenia i zgłosiłam się do ich przetestowania. Bardzo zaintrygował mnie również fakt, że kosmetyki posiadają w swoim składzie 100% tłoczone na zimno oleje, a nie zawierają silikonów, siarczanów, parabenów i sztucznych barwników. Są odpowiednie dla Vegan, a ich opakowanie wykonane jest w 25% z plastiku z recyklingu. O ile veganką nie jestem, to w moim domu bardzo skrupulatnie segregujemy śmieci. Ja nawet ta…

Garnier Fructis Hair Food Macadamia -recenzja

Nakarm swoje włosy z nowym Fructis Hair Food


HAIR FOOD ODKRYJ NOWY SPOSÓB ODŻYWIANIA GŁODNYCH WŁOSÓW!

Czy są takie chwile w pielęgnacji Twoich włosów, kiedy nic na nie nie działa. Robisz wszystko by wyglądały dobrze, ale w pewnym momencie rozkładasz ręce, bo zrobiłaś już wszystko, a efektu brak. Która z nas tak nie miała? Nie znam takiej szczęściary. Moje włosy na pewno w pielęgnacji są straszne i są takie chwile, gdy nożyczki już leżą na blacie, a moja ręka zbliża się do nich w jednym celu....
Obciąć czy nie obciąć? Oto jest pytanie. Nic nie obcinamy, tylko szukamy przyczyny tego, że Twoje włosy nie mają humoru. A może są głodne? Tak dobrze słyszałaś, głodne? Może już czas je nakarmić? Czym? Mam dla Ciebie coś fajnego.... Czytaj dalej, a się dowiesz....


Fructis Hair Food to nowa linia masek do włosów od marki Garnier. Te kosmetyki wypełnione są aż w 98 % składnikami pochodzenia naturalnego. A pozostałe 2% ? Oferuje przyjemność stosowania i wysoką trwałość formuł. Maski zawierają w…

Serum botaniczne przeciw rozstępom Organic Life.

Witajcie! 
Chciałabym Wam opowiedzieć dziś o czymś, co jest dla mnie bardzo niewygodną sprawą jeśli chodzi o moje ciało. A są to rozstępy. Mam ich wiele i pokrywają one dość dużą część mojego ciała. Mam do nich dużą skłonność i pojawiły się gdy byłam jeszcze bardzo młodą dziewczyną. Taka moja uroda i był taki czas, że się do nich przyzwyczaiłam. Ale gdy zaszłam w ciążę, wiedziałam, że będzie ich dużo więcej. W ciąży przytyłam 17 kg i duża część tej wagi poszła w brzuch. Około 6 miesiąca ciąży zaczęły pojawiać mi się na dole brzucha ciemne pręgi i choć smarowałam skórę czym się da, nie udało mi się ich uniknąć. O ile w ciąży gdy skóra była napięta nie wyglądało to jeszcze jakoś tragicznie, to gdy brzuch zmalał po porodzie okazało się, że jest źle. Rozstępy były duże, grube, o bardzo nierównej powierzchni i do tego w bardzo ciemnym kolorze. Te, które mam na ciele zawsze były białe, więc gdy pojawiły się ciemne nie czułam się z tym dobrze. Do pełni nieszczęścia doszła bardzo duża blizna …