Przejdź do głównej zawartości

Przegląd kosmetyków do stylizacji brwi oraz nowa formuła tuszu do rzęs od Deborah Milano


Marka Deborah Milano króluje wśród moich kosmetyków kolorowych od jakiegoś czasu. Znalazłam już swoich ulubieńców, jak np.: róż do policzków Formula Pura, który polecam Wam z całego serca. Dziś chciałabym pokazać Wam tusz do rzęs i kosmetyki do stylizacji brwi, które pojawiły się w najnowszych propozycjach makijażowych marki. 



Mascara 24 Ore Instant Maxi Volume w nowej odsłonie. Już Wam recenzowałam ten tusz w innym poście. Tym razem maskara została wzbogacona o nową generację ultra czarnych pigmentów, które sprawiają, że rzęsy pokryte są bardzo głęboką czernią, a spojrzenie jeszcze bardziej wyraziste. Dla mnie jednak minusem kosmetyku jest to, że po wyjęciu szczoteczki z opakowania, tuszu jest na niej za dużo i trzeba go zdjąć, by rzęsy się nie sklejały. Myślę, że otwór powinien być trochę mniejszy i wtedy byłoby wygodniej produktu używać. Ta sama maskara występuje również w wersji wodoodpornej, gdybyście taką woleli. 
Cena 51.99 zł



24 Ore Brow Micropencil to mój faworyt i ulubieniec. Mikrokredka do brwi, to produkt o mocno napigmentowanej formule. Precyzyjna wykręcana końcówka o średnicy 1.6 mm sprawia, że nadanie kształtu oraz wypełnienie brwi malutkimi włoskami dla nadania naturalnego efektu jest bardzo łatwe. Do testu dostałam kolorek Dark Brown i wygląda on bardzo naturalnie po aplikacji. W sprzedaży jest również kolor Brunette. Kredkę testowałam w upały i nawet jeśli dotknęłam brwi ręką czy zrobiło to moje dziecko, wszystko trzymało się i nie rozmazywało przez cały dzień. Kosmetyk po jednej stronie jest automatyczną kredką, a po drugiej znajduje się szczoteczka. 
Cena 35.99 zł



24 Oreo Brow Mascara czyli produkt do stylizacji brwi w takiej formie jak tusz do rzęs. Występuje w dwóch kolorach : 01 Blonde i 02 Brunette. Przetestowałam kolor dla brunetek. Na zdjęciu możecie zauważyć, że kosmetyk wygląda jak tusz do rzęs, z tym, że ma mniejszą szczoteczkę wykonaną z włosia syntetycznego. Kolorek jest naturalny. Pierwszy raz miałam możliwość używania takiego produktu. Na pewno nie nadacie nim kształtu. Tu trzeba sięgnąć po kredkę. Mascara natomiast delikatnie pogrubia włoski rzęs i nadaje im ciemniejszy kolor, przy czym efekt jest naturalny, o ile nie przesadzicie z produktem. Myślę, że tusz można określić jako przysłowiową "kropkę nad i " w stylizacji brwi. 
Cena 43.99 zł 



24 Ore Brow Powder czyli puder do rzęs. Mimo tego, że chętnie testuję produkty do brwi, ponieważ moje naturalne nie zadowalają mnie, to nigdy dotąd nie słyszałam o pudrze do stylizacji brwi. Tym produktem również nie nadacie konturu brwiom, ale za to ładnie je wypełnicie kolorem i wcale nie jest to trudne. Kosmetyk dostępny jest w dwóch odcieniach 01 Light Brown i 02 Dark Brown. Opakowanie kosmetyku przypomina eyeliner, z tym że zamiast pędzelka jest miękki i wyginający się aplikator. Puder jest sypki, przed aplikacją trzeba go trochę obsypać z aplikatora i do dzieła. Malujecie, wypełniacie i tworzycie brwi o jakich marzyliście. Uważam, że jest to dobry kosmetyk dla osób, którym Matka Natura poskąpiła ładnych brwi i dzięki niemu będą mogli wypełnić bez problemu w nich ubytki.
Cena 38.99 zł 



Ostatnim produktem do stylizacji brwi, jaki miałam okazję poznać od marki Deborah Milano jest 24 OREO Brow Marker czyli marker do brwi. Kosmetyk to nic innego jak forma eyelinera w pisaku do brwi, o ile oczywiście mogę użyć takiej nazwy. Konstrukcyjne taki eyeliner przypomina, z tym, że zamiast klasycznego pisaka mamy tu grzebyczek wykonany z tego samego materiału, z którego takie pisaki się wykonuje. 

Przyznam szczerze, że myślałam, że nie do końca taka forma kosmetyku przypadnie mi do gustu. Ale tak było dlatego, że człowiek często boi się nowości. Marker występuje w trzech kolorach: 02 Light Brown, 03 Dark Brown, 04 Brunette. Testowałam kolor 04 i jest bardzo ciemny. Kosmetyk zastosowałam w niedużej ilości, właśnie ze względu na jego ciemny odcień i po prostu pomalowałam nim brwi. A raczej delikatnie przeciągnęłam markerem po włoskach. Efekt : jak po przyciemnieniu brwi henną, z tym, że starałam się nie malować mocno po skórze. Tym sposobem przyciemniłam tylko włoski, a efekt był bardzo naturalny. Wiem, że brwi tym kosmetykiem można podkreślić mocniej, jednak ze względu na ciemny odcień nie zdecydowałam się na to.
Cena :43.99 zł.


Prowadzenie bloga jest o tyle fajne, że dostaję do testów dużo kosmetyków i mogę je Wam opisać i porównać. Mogę także wybrać dla siebie najlepsze rozwiązanie, a Wam zasugerować, co będzie się sprawdzać, a co nie. Jeśli miałabym teraz wybrać swojego ulubieńca z tych czterech produktów do stylizacji brwi, to bezkonkurencyjnie stawiam na Mikrokredkę do brwi. Pozostałe kosmetyki również na swój sposób się sprawdziły, jednak wiem, że po kredkę będę sięgać najczęściej. 




A Wam coś wpadło w oko? Co myślicie o stylizacji brwi tymi kosmetykami. A może macie swojego ulubieńca i chcecie mi polecić?


Komentarze

  1. ta cienka kredka ze szczoteczką do brwi najbardziej mnie zainteresowała , ja z natury mam jasne brwi więc mocno je podkreślam, lubię mieć wyrysowane

    OdpowiedzUsuń
  2. Kredkę do brwi mam i bardzo polubiłam, fajnie mi się nią pracuje. Pierwszy tusz niestety nie sprawdził się na moich rzęsach, a pozostałych kosmetyków niestety nie znam. Ogólnie markę bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  4. Można powiedzieć że wszystkie niezbędne kosmetyki do oka z jednej marki. Ni e znam tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa ta kolorówka, jak ją gdzieś spotkam to z chęcią wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię sięgać po różne kosmetyki do stylizacji brwi, a tych które dziś pokazałaś kompletnie nie znam..

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawie wyglądają te kosmetyki. Może je sobie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Puder do rzęs najbardziej mnie ze wszystkich produktów zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja do brwi używam tylko żelu. Mam dośc gęste brwi, więc ich nie maluję kredką :D Z tej firmy nie miałam ani jednego kosmetyku. Muszę wypróbowac w koncu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajne ciekawostki, tez lubię testy, bo wiem co mogę pózniej kupić

    OdpowiedzUsuń
  11. Puder do brwi i maskara są moimi ulubieńcami

    OdpowiedzUsuń
  12. fajne produkty, podoba mi tusz do rzęs

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie ostatnio przeglądalam swoje kosmetyki i stwierdziłam że nie mam tusz do rzęs a więc pos skierowany do mnie

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi sie ten marker do brwi, maa ciekawą końcówkę. Ja sporadycznie maluję brwi, bo z natury mam ciemne i gęste.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)

Popularne posty z tego bloga

Zestaw kosmetyków Nature Box z olejem z awokado- recenzja

Klub Recenzentki portalu wizaz.pl to miejsce, które bardzo lubię odwiedzać ze względu na ciekawe propozycje testów kosmetyków. Często bowiem można tam się zgłosić do testowania czegoś innego, niż znane nam dotychczas marki kosmetyczne. Tak właśnie było w przypadku kosmetyków Nature Box. Przeczytałam w ankiecie zgłoszeniowej, że kosmetyki te mają w swoim składzie aż do 98% składników pochodzenia naturalnego (% zależy od poszczególnych produktów i może się między nimi różnić). Nauczona pozytywnymi doświadczeniami, z innymi kosmetykami o podobnym składzie postanowiłam skorzystać z zaproszenia i zgłosiłam się do ich przetestowania. Bardzo zaintrygował mnie również fakt, że kosmetyki posiadają w swoim składzie 100% tłoczone na zimno oleje, a nie zawierają silikonów, siarczanów, parabenów i sztucznych barwników. Są odpowiednie dla Vegan, a ich opakowanie wykonane jest w 25% z plastiku z recyklingu. O ile veganką nie jestem, to w moim domu bardzo skrupulatnie segregujemy śmieci. Ja nawet ta…

Hydra Genius Aloe Water od - L'Oreal recenzja

Klub Recenzentki....tak wiem jestem monotematyczna i często tam testuję, ale co poradzę, że lubię... Bowiem Klub Recenzentki portalu wizaz.pl obdarował mnie ostatnio kosmetykiem, który zdążył zrobić już furorę wśród blogerek urodowych. Ale nie tylko, bo i rzesze zwykłych nie blogujących dziewczyn, ale za to mocno udzielających się w tematyce beauty na Instagramie, pieje do niego z zachwytu. Ja oprócz blogowania również sporo czasu tam spędzam i śledzę te wszystkie nowinki kosmetyczne. Wzdycham sobie do nich w ukryciu, a gdy przyjdzie pora na testy (a firmy kosmetyczne lubią w ten sposób reklamować swoje nowości) zgłaszam się do nich dzielnie i czekam na paczuszkę. Potem testuję jakiś czas i Wam wszystko tu skrupulatnie opisuję. I wiem, że za to mnie lubicie :):):):)

Tym razem do testu dostałam kosmetyk, do którego wzdychałam już długo. Jak tylko zobaczyłam go na IG, to wiedziałam, że muszę go przetestować. Firma L'Oreal czyli potęga kosmetyczna, której kosmetyki lubię i stosuję, …

Garnier Fructis Hair Food Macadamia -recenzja

Nakarm swoje włosy z nowym Fructis Hair Food


HAIR FOOD ODKRYJ NOWY SPOSÓB ODŻYWIANIA GŁODNYCH WŁOSÓW!

Czy są takie chwile w pielęgnacji Twoich włosów, kiedy nic na nie nie działa. Robisz wszystko by wyglądały dobrze, ale w pewnym momencie rozkładasz ręce, bo zrobiłaś już wszystko, a efektu brak. Która z nas tak nie miała? Nie znam takiej szczęściary. Moje włosy na pewno w pielęgnacji są straszne i są takie chwile, gdy nożyczki już leżą na blacie, a moja ręka zbliża się do nich w jednym celu....
Obciąć czy nie obciąć? Oto jest pytanie. Nic nie obcinamy, tylko szukamy przyczyny tego, że Twoje włosy nie mają humoru. A może są głodne? Tak dobrze słyszałaś, głodne? Może już czas je nakarmić? Czym? Mam dla Ciebie coś fajnego.... Czytaj dalej, a się dowiesz....


Fructis Hair Food to nowa linia masek do włosów od marki Garnier. Te kosmetyki wypełnione są aż w 98 % składnikami pochodzenia naturalnego. A pozostałe 2% ? Oferuje przyjemność stosowania i wysoką trwałość formuł. Maski zawierają w…