Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2020

I Love Vegan Food Eveline Cosmetics - nowa linia wegańskich kosmetyków w ofercie marki

Pamiętacie określenie SUPERFOOD? Już Wam kiedyś pisałam o tym terminie na blogu. Superfood to botaniczny pokarm dla skóry, czyli roślinne składniki, które wykorzystywane są w kosmetykach, tak by wzbogacić ich działanie. Brzmi ciekawie, prawda?
Obecnie jesteśmy bardzo świadomym konsumentami i nie chcemy, by ktoś wciskał nam kit, że białe jest czarne, a wcale takie nie jest. Nie chcemy też być oszukiwani co do składów kosmetyków. Za to chcemy mieć coraz więcej natury, w produkcie, który nakładamy na twarz i ciało.


Nowa linia produktów do pielęgnacji twarzy i ciała I Love Vegan Food od Eveline Cosmetics to seria, która powstała z miłości do natury. Miałam tę przyjemność, że mogłam wypróbować kilka z produktów z tej serii i przekonać się czy faktycznie są tak dobre jak się o nich mówi.



Zacznę może od mojego ulubieńca jakim jest Balsam do ciała głęboko nawilżający kokos i mleczko migdałowe. Niezbyt gesty i szybko wchłaniający się kosmetyk polubiłam od pierwszego użycia. Balsam pachnie jak m…

"Seks, nie miłość" Vi Keeland - recenzja

Lubię ładne okładki książek, a Wy? 
Tym bardziej je lubię, gdy okładka wzbudza we mnie jakieś emocje. Książka, o której Wam opowiem ma niezaprzeczalnie ładną okładkę. A oczy pana, który z niej na mnie spogląda są hipnotyzujące. Myślę, że nie tylko ja tak uważam. A, że uważa tak sama autorka, jestem tego pewna. Zresztą Vi wiedziała dokładnie co robi, gdy zatwierdzała jej projekt. 


"Pożądanie, które uzależnia. Czy ma szansę przerodzić się w miłość? Nowa, rozpalająca zmysły powieść bestsellerowej Vi Keeland! Poznali się na weselu przyjaciół. Nat szybko zauważyła, że przystojny Hunter urządził na nią polowanie. Po mocno zakrapianej imprezie obudzili się w jednym pokoju hotelowym. Kobieta od razu wiedziała, że to typ faceta, który łamie serca i nie angażuje się w poważniejsze związki. Poza tym sama nie szuka miłości, ma wystarczająco dużo problemów po rozwodzie. Dlatego też zdecydowała się pozostawić „łowcę“ z fałszywym numerem telefonu. Dziewięć miesięcy później znów się spotykają. …

Oleje Renovality - co ciekawego znajdziemy w ofercie marki?

Mamy XXI, a historia lubi zataczać koło. Moja mama zawsze powtarza, że moda wraca co 20 lat i teraz na ulicach dostrzega kobiety ubrane w stylizacje, w których ona chodziła jako młoda dziewczyna. Tak samo jest z kosmetykami. Kiedyś było ich mało i były trudno dostępne, i dlatego nasze babcie stosowały naturalną pielęgnację. Później przyszedł bum na sztuczne składy. A teraz jest powrót do przeszłości. Z tym, że kiedyś nie było co wybierać, więc się brało to, co było w ogródku, sadzie czy na łące. W dzisiejszych czasach mamy więcej do powiedzenia, jesteśmy bardziej świadomi, pytamy i żądamy odpowiedzi. Nie chcemy chemii i sztuczności. Za to znowu wybieramy się na łąki i do lasu, czerpiąc przy tym garściami z tego co Matka Natura nam ofiaruje. Oczywiście w niedosłownym znaczeniu tego słowa, ale tak jest. Ci bardziej wygodni, wolą, gdy ktoś inny na tę łąkę za nich pójdzie. Ale czy to jest ważne? 
Doskonałym przykładem tego "powrotu do naturalności" są Eco Cuda. Pojechałam pierw…

"Pani Dymu" Laura Sebastian - recenzja

Moja matka była królową pokoju, ja wiem zbyt dobrze, że pokój nie wystarczy… Kaiser zamordował matkę Theodosii, Królową Ognia, gdy Theo miała zaledwie sześć lat. Zawłaszczył kraj Theo, a ją samą trzymał jako więźnia, ogłaszając ją Księżniczką Popiołu. Ta epoka dobiegła końca. Kaiser uważał swojego więźnia za słabego i bezbronnego. Nie zdawał sobie sprawy, że błyskotliwy umysł stanowi najbardziej śmiercionośną broń.
Theo nie nosi już korony z popiołu. Odzyskała należny jej tytuł i zdobyła zakładnika – Prinza Sorena. Ale jej lud pozostaje w niewoli pod panowaniem Kaisera, podczas gdy ona sama przebywa tysiące kilometrów należnego jej tronu. Aby odzyskać to, co jej odebrano, będzie potrzebowała armii. Rzecz w tym, że wiąże się to z koniecznością zaufania jej ciotce, przerażającej piratce Dragonsbane, według której armię można zdobyć, tylko wydając Theo za mąż. Jednak żadna astreańska Królowa nigdy nikogo nie poślubiła… Theo wie, że wolność ma swoją cenę, ale jest zdecydowana znaleźć spos…

"Dama Paxtona" Agnieszka Siepielska - recenzja

Jestem czytelniczką, która nie ogranicza się do sięgania po jeden wybrany gatunek literacki. Lubię zarówno literaturę obyczajową, horror, fantastykę jak i dramat czy romans lub literaturę erotyczną. Wszystko zależy od mojego nastroju. Gdy mam ochotę się wyluzować, to nalewam sobie kieliszek wina lub robię drinka z malibu i sięgam po połączenie romansu i literatury erotycznej. To zdecydowanie mój ulubiony gatunek książek, przy których słowo "reset" nabiera mocnego znaczenia.


Co musi zawierać taka książka? Musi być ON. Przystojny, męski, seksowny i niezwykle pociągający. Dobrze by było gdyby był niegrzecznym facetem, ale przy tym nie tracił swojego chłopięcego uroku. I oczywiście musi być "dobry w te klocki ". I wbrew pozorom nie musi być wcale bogaty, choć jest to mile widziane. Musi być też ONA. Oczywiście ładna i mądra. Seksowna i pyskata. Nie może dawać sobie w kaszę dmuchać. Ale przy tym musi być uczuciowa i sympatyczna. Głupich pustych suk na pokład nie wpuszcz…